LOGOWANIE | REJESTRACJA


NowościTesty ANRecenzje użytkownikówKatalog sprzętuObserwacjeArtykułyGaleria

COSMIC CHALLENGE - Maraton Messiera
[ARTYKUŁY] 2026-03-05 | Phil Harrington | źródło www.philharrington.net

KOSMICZNE WYZWANIE
Maraton Messiera
Wersja oryginalna

Marzec 2026
Phil Harrington (Tłumaczenie: Marcin Siudzinski, Astronoce.pl)



Zalecana apertura na ten miesiąc:
Wszystkie możliwe




Cel Typ obiektu RA Dec Gwiazdozbiór Jasność [mag] Rozmiary
Maraton Messiera różne -- -- wiele 2 do 11 1,4'x1,0' do 190'x60'

Raz w roku, około równonocy wiosennej, położenie Słońca na niebie pozwala zobaczyć prawie cały katalog Messiera podczas jednej sesji obserwacyjnej "od zmierzchu do świtu". W tym roku wypada to 20 marca. Tego dnia Słońce znajduje się w gwiazdozbiorze Ryb, Księżyc jest zaledwie dwa dni po nowiu, co pozwala obserwatorom dostrzec 108 ze 109 obiektów głębokiego nieba Charlesa Messiera w ciągu jednej nocy. Niektórzy dodają do maratonu NGC 5866 w gwiazdozbiorze Smoka jako M102, aby uzyskać łącznie 110 obiektów. Tylko M30, słaba gromada kulista w gwiazdozbiorze Koziorożca, jest niewidoczna dla większości obserwatorów z północy, ginąc w słonecznym blasku (technicznie rzecz biorąc, M30 można dostrzec z miejscówek położonych na południe od około 30° szerokości geograficznej północnej).


Powyżej: Mapa całego nieba z obiektami Messiera. Kliknij na mapę, by otworzyć ją w pełnej rozdzielczości.
Źródło: Jim Cornmell

Wyzwanie to, znane obecnie jako Maraton Messiera, narodziło się pod koniec lat 70. XX wieku, kiedy to miłośnicy astronomii zdali sobie sprawę, że krótkie okienko wokół równonocy marcowej daje tę rzadką okazję. Wciąż nie wiadomo, kto jako pierwszy przebiegł ten maraton. Istnieją doniesienia o próbach podjętych przez klub w Hiszpanii pod koniec lat 60., ale nie zachowała się żadna dokumentacja. Pierwszy odnotowany maraton odbył się w 1977 roku, kiedy to Tom Hoffelder, Tom Reiland i Ed Flynn z Amateur Astronomers Association of Pittsburgh odnotowali imponujące rezultaty, odpowiednio 98, 101 i 103 obiekty.

Niezależnie od nich, nieżyjący już łowca komet Don Machholz zaproponował ten pomysł w wydaniu San Jose Astronomer z września 1978 roku, biuletynie San Jose Astronomical Association. Idąc za ciosem, odnotował on 107 obiektów Messiera w ciągu jednej nocy.

Koncepcja ta dotarła do szerszej publiczności, gdy nieżyjący już Walter Scott Houston wspomniał o niej w swoim artykule z serii Deep-Sky Wonders w magazynie Sky&Telescope (marzec 1979). Od tego momentu Maraton Messiera stał się globalną tradycją: po części testem wytrzymałości, po części świętem obserwacji głębokiego nieba i wyścigiem z obracającą się Ziemią.


Powyżej: Fragment tekstu z serii Deep Sky Wonders Waltera Scotta Houstona z marca 1979.
Kliknij, by otworzyć plik z całym artykułem.

Jak w przypadku każdego wydarzenia sportowego, sukces zależy od przygotowania. Czas jest cenny, a margines na wahanie jest niewielki. Obserwatorzy muszą być całkowicie zaznajomieni ze swoim sprzętem i mieć jasny plan tego, co i kiedy będą obserwować. Obiekty można namierzać za pomocą teleskopów GoTo lub metodą starhoppingu. Ta druga jest preferowaną metodą zagorzałych maratończyków.

Metoda starhoppingu wymaga niezawodnego atlasu. Od lat korzystam ze Sky Atlas 2000.0, ale ponieważ jest on obecnie niedostępny, doskonałą alternatywą są nowoczesne atlasy, takie jak Sky&Telescope Pocket Sky Atlas oraz Cambridge Star Atlas. Obiekty z katalogu Messiera są w nich oznaczone z dużą dokładnością, a zasięg gwiazdowy tych atlasów odpowiada granicznej zdolności większości szukaczy optycznych. Zdecydowanie zaleca się wcześniejsze zaznaczenie celów, a niektórzy obserwatorzy zaznaczają je również na mapie całego nieba. Gotowe karty Messiera oferuje także wydawnictwo Sky Publishing.

Darmowe oprogramowanie typu planetarium, takie jak Stellarium i Megastar, stanowi kolejną dobrą opcję (wskazówka dotycząca Megastar: w sekcji "Download Options" wybierz "Zip", aby pobrać pliki instalacyjne). Programy te pozwalają obserwatorom dostosować mapy nieba do pola widzenia i granicznego zasięgu gwiazdowego ich teleskopów, a następnie wydrukować je w wymaganej kolejności potrzebnej na daną noc.

Będziesz również potrzebować listy kontrolnej pokazującej kolejność, w jakiej należy namierzać obiekty. W Internecie dostępnych jest wiele takich list, ale kliknij tutaj, aby zobaczyć moją własną listę kontrolną, z której korzystam od dziesięcioleci.

Równie ważne jest wybranie miejsca obserwacji. W sytuacji idealnej, powinno ono zapewniać ciemne niebo i odsłonięty horyzont, choć takie lokalizacje są coraz rzadsze. Jeśli nie masz jeszcze odpowiedniego miejsca, zacznij szukać z dużym wyprzedzeniem.

W noc maratonu przybądź na miejsce wcześniej, aby przygotować się przed zachodem Słońca. Zalecam rozpoczęcie od oczywistych celów, takich jak Plejady (M45), Mgławica Oriona (M42 i M43) oraz gromada otwarta w Bliźniętach, M35, które są widoczne jeszcze przed zapadnięciem całkowitej ciemności. Trzy jasne gromady otwarte w gwiazdozbiorze Woźnicy (M36, M37, M38) również mogą być widoczne dość wcześnie, ale nie należy poświęcać zbyt wiele czasu na ich wczesne poszukiwanie. Będą one widoczne przez wiele godzin.

W miarę zapadania zmierzchu, uwaga skupia się na słabszych obiektach "godzin szczytu" - tych, które zachodzą krótko po zmroku. Należą do nich M31, M32, M33, M74, M77, M79 i M110. Spośród nich M74 i M77 są największym wyzwaniem. Nie poświęcaj więcej niż pięć minut na jeden obiekt; jeśli nie możesz go dostrzec, przejdź dalej i wróć do niego później, o ile czas na to pozwoli.




Powyżej: Z zeszłorocznego "Fotomaratonu Messiera" autora, dwa obiekty "godzin szczytu":
M79 (powyżej, wieczór) oraz M15 (poniżej, poranek, w koronach drzew).
Aby zobaczyć całościowy rezultat, kliknij tutaj.


Po zgarnięciu celów godzin szczytu, tempo nieco zwalnia, a Ty kontynuujesz podbój zimowego nieba. Pamiętaj, że do obserwacji takich obiektów jak M41, M46, M47 i M93, a także celów które nadejdą później, potrzebujesz dobrego widoku na południe.

W miarę upływu nocy zimowe niebo ustępuje miejsca gwiazdozbiorom wiosennym. Około północy nadchodzi największa próba maratonu: Gromada Galaktyk Panny (Virgo). Gromada Panny (znana również jako Królestwo Galaktyk) zawiera nie mniej niż 14 obiektów Messiera na obszarze 45 stopni kwadratowych. W żadnym innym miejscu na całym niebie nie ma tak wielu obiektów Messiera, skupionych na tak małym obszarze, jak tutaj. Co gorsza, jest tam wiele innych galaktyk, które Messier pominął, ale które są wystarczająco jasne, byś mógł je dostrzec przez swój teleskop. Bez szczegółowych map może być to przytłaczające. Nieocenione są tutaj spersonalizowane, drukowane mapy. Unikaj korzystania z tabletu lub telefonu, ponieważ czerwone ekrany są zazwyczaj zbyt jasne i zbyt małe do efektywnej pracy.

Do Królestwa wkrocz powoli. Pamiętaj, że nie ma potrzeby się spieszyć. Chociaż niektórzy traktują to stado galaktyk jako pojedyncze obiekty, osobiście zawsze łatwiej było mi podchodzić do nich masowo, organizując atak w dwóch falach. Jednej od zachodu, a drugiej od wschodu.


Powyżej: Mapa przeglądowa Gromady Panny (Królestwo Galaktyk). Mapa wygenerowana w programie Megastar.
Kliknij na mapę by otworzyć wersję PDF do druku.


Aby rozpocząć atak od zachodu, rozpocznij od gwiazdy Denebola (Beta Leonis, w ogonie Lwa). Stamtąd przesuń się o jedno pole szukacza optycznego (około 7°) na wschód, do małego trójkątnego asteryzmu tworzonego przez cztery słabe gwiazdy. Najbardziej na północ wysunięta gwiazda tworzy również część wzoru rombu widocznego nieco bardziej na północ. Stamtąd możesz zdjąć M98, M99, M100 i M85.

Szturm na Królestwo od wschodu rozpocznij od gwiazdy Vindemiatrix (Epsilon Virginis) w gwiazdozbiorze Panny. Stamtąd podążaj ścieżką około jednego pola szukacza optycznego w kierunku zachodnim, gdzie powita Cię para słońc, Rho Virginis o jasności 5 magnitudo i słabsza gwiazda o jasności 7 magnitudo. Na północ od nich leżą M60, M59, M58, M89, M87, M84, M86, M90, M91 i M88. Przesuwając się od Vindemiatrix do Rho Virginis najłatwiej znajdziesz M49 i M61. Podążaj łukiem gwiazd na południowy zachód, by namierzyć M49, a następnie spójrz przez szukacz dalej na południe, gdzie natkniesz się na szeroki trójkąt słabych gwiazd. W jego wnętrzu leży M61.

Podbój Królestwa sprawia ulgę. Około godziny 2:00 nad ranem na wschodzie pojawiają się gwiazdozbiory letnie, przynosząc takie perełki jak M8, M11, M13, M17, M22 i M57. W miarę zbliżania się świtu przesuwaj się na południe, wzdłuż Drogi Mlecznej.

Około godziny 3:30 maraton wkracza w ostatnią fazę. Obiekty w gwiazdozbiorach Skorpiona i Strzelca są teraz w dogodnym położeniu, chociaż niskie cele południowe wymagają szybkości i czystego horyzontu. Zatrzymaj się tylko na chwilę przy M54, M69 i M70, a następnie pospiesz do M55 i M75. Zakończ na M2 w gwiazdozbiorze Wodnika i M15 w gwiazdozbiorze Pegaza.

Gdy śpiew ptaków zwiastuje nadejście świtu, spróbuj namierzyć ostatnią parę: słabą kulistą M72 i luźny asteryzm M73. Jeśli nie obserwujesz na południe od około 30° szerokości geograficznej północnej, M30 pozostanie nieosiągalna. Ci, którym się to uda, mogą się tym poszczycić.

Z dumą mogę powiedzieć, że przebiegłem ten maraton ponad 20 razy. Nie jest to jednak rekord. Nieżyjący już Don Machholz ukończył maraton 50 razy! Moje najlepsze podejście miało miejsce wiele lat temu, kiedy udało mi się dostrzec 109 obiektów przez mój dawno nieistniejący, 13,1-calowy, domowej roboty teleskop Dobsona (tak, z optyką Coultera... dzieciaki, zapytajcie o to swoich dziadków!). Nie udało mi się dostrzec tylko M30, co nie było zaskoczeniem, biorąc pod uwagę moją miejscówkę na 40° szerokości geograficznej północnej. W tym samym roku udało mi się dostrzec 101 obiektów za pomocą lornetki 11x80, zanim jej obiektywy pokryły się szronem.

W zeszłym roku spróbowałem czegoś innego. Po raz pierwszy wziąłem udział w "Fotomaratonie" Messiera. Podobnie jak w przypadku tradycyjnego Maratonu, planowanie "Fotomaratonu" zaczyna się na długo przed zachodem Słońca. Pierwszą próbę podjąłem używając Celestron Origin i ZWO Seestar S50, obsługując oba urządzenia jednocześnie i przypisując im różne cele za pomocą wbudowanych funkcji planowania. Kluczem do sukcesu jest uporządkowanie obiektów w porządku chronologicznym, szczególnie w przypadku wąskich, wieczornych i porannych, "godzin szczytu", oraz logiczny podział między dwa instrumenty. Czas naświetlania musi być krótki (ograniczyłem go do 10 minut lub mniej), ponieważ celem nie jest uzyskanie pięknych zdjęć, ale wyraźnego dowodu istnienia każdego obiektu Messiera.

Konfiguracja i rozmieszczenie są równie ważne. Jeden teleskop ustawiłem tak, aby zapewnić jak najlepszy widok na zachód, a drugi tak, aby zapewnić widok na wschód, rozstawiając je w moim ogrodzie maksymalizując pokrycie nieba. Każdy teleskop był zasilany z zewnętrznego powerbanku. Origin był podłączony do Jackery Explorer 300 Plus, a S50 pracował z Eveready U3006B aż do świtu.

Wieczorny zmierzch utrudniał plate-solving. Dodatkowo, kilka źle rozmieszczonych drzew zasłaniało horyzont, więc udało mi się uchwycić tylko jeden wczesny klasyczny obiekt - M79 w gwiazdozbiorze Zająca - zanim pozostałe zniknęły. Poranny cug okazał się łaskawszy dzięki otwartemu wschodniemu horyzontowi.

Obiekty poranne wciąż się rejestrowały, nawet gdy świt rozjaśnił niebo, z M15 jako ostatnią. Do wschodu Słońca zarejestrowałem 85 obiektów Messiera, co uznałem, jak na pierwszy raz, za niezły wynik. Ale, jak to kiedyś powiedział Arnold Schwarzenegger: "I'll Be Back!".

Maraton Messiera jest wymagający, wyczerpujący, mroźny i niezwykle satysfakcjonujący. W tym roku nów Księżyca przypada w środę, 18 marca, co sprawia, że najlepszym wyborem są weekendy 14-15 i 21-22 marca. Czas zacząć planować już dziś. Teraz pozostaje mieć jedynie nadzieję, że chmury będą łaskawe!

Po swoim maratonie koniecznie podziel się i pochwal swoimi rezultatami na forum dyskusyjnym tej serii artykułów.

Do następnego miesiąca pamiętaj, że połowa zabawy to ten dreszczyk emocji. Gra trwa!



O Autorze:
Phil Harrington pisze comiesięczne artykuły w magazynie Astronomy oraz jest autorem 9 książek o tematyce astronomicznej. Aby dowiedzieć się więcej, odwiedź jego stronę internetową www.philharrington.net.

Kosmiczne Wyzwanie Phila Harringtona jest chronione prawem autorskim 2026 przez Philipa S. Harringtona. Wszelkie prawa zastrzeżone. Zakaz kopiowania, całości lub części, poza pojedynczymi kopiami do użytku osobistego, bez pisemnej zgody posiadacza prawa autorskiego.








Wszystkie prawa zastrzeżone / All rights reserved
Copyright © by Astronoce.pl | Design & Engine by Trajektoria